Zawody ze strzykawką w dłoni czyli kilka słów o dopingu farmakologicznym

Co jakiś czas w serwisach sportowych pojawia się wiadomość, że któryś z zawodników został zdyskwalifikowany za stosowanie substancji zabronionych. Na pewno każdy z Was przynajmniej raz słyszał takie doniesienia, prawda? O dziwo ostatnio doping bywa stosowany również w sporcie amatorskim. To przykre, że w pogoni za życiówkami nawet osoby walczące o lepszy wynik wyłącznie “dla siebie” sięgają po zabronione substancje czy nawet suplementy. Czasem robią to nie do końca zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie mogą wyrządzić swojemu organizmowi.

Obecnie wyróżnia się doping farmakologiczny, fizjologiczny oraz genetyczny, jednak z racji obszerności tego tematu chciałabym napisać kilka słów o tym pierwszym, stosowanym najczęściej.


(źródło: Fot.)

Warto zaznaczyć, że według definicji dopingu opracowanej przez Światową Agencję Dopingową (WADA, World Anti-Doping Agency) poza oczywistym wykryciem zakazanej substancji w organizmie sportowca uznaje się niezgłoszenie się na kontrolę, unikanie jej czy współpracę z osobami, które naruszyły przepisy przeciwdopingowe.

Lista środków zabronionych jest publikowana i aktualizowana corocznie przez WADA. Znajdują się na niej zarówno substancje zabronione na stałe, czyli zarówno w czasie zawodów, jak i poza okresem startowym, takie, których nie można przyjmować tylko uczestnicząc w zawodach oraz zakazane w szczególnych dyscyplinach. Spis ten jest dość obszerny, a zainteresowani mogą się z nim zapoznać tu (lista substancji zabronionych). Warto podkreślić, że lista ta ma charakter otwarty, a więc środki, które nie są w niej wymienione, ale mające podobną budowę chemiczną i działanie również są traktowane jako doping.

Co z tymi suplementami?

Suplementy diety oraz odżywki są aktualnie szeroko stosowane również przez amatorów, chociaż nie zawsze ma to uzasadnienie. Dodatkowo należy pamiętać, że niektóre preparaty mogą być zanieczyszczone substancjami uznanymi za zabronione albo po prostu działającymi szkodliwie na organizm.

Kilka miesięcy temu trafiła do mojego gabinetu zaniepokojona pacjentka, która trenując do pierwszego w życiu półmaratonu postanowiła nieco przyspieszyć spadek wagi i zakupiła w internecie spalacz tłuszczu, który polecił jej trener na siłowni. Zauważyła jednak znaczny wzrost tętna w trakcie treningu biegowego, również tętno spoczynkowe zwiększone o 20 uderzeń/minutę wzbudziło jej niepokój. Zgłosiła się z drżeniami mięśniowymi, uczuciem kołatania serca, dusznością oraz zaczerwienieniem skóry – słowem objawy miała takie, jakby wypiła z 10 mocnych kaw. Pacjentka przyniosła mi suplement, który przyjmowała – w składzie znalazłam faktycznie bardzo duże ilości kofeiny, stymulanty ośrodkowego układu nerwowego, środek stymulujący wydzielanie noradrenaliny, a więc hormonu uwalnianego w trakcie stresu, walki. Dla osoby trenującej bieganie taka mieszanka substancji przyspieszających czynność serca była mocno szkodliwa.

Klasyfikacja Australijskiego Instytutu Sportu (AIS) wyróżniła cztery grupy suplementów

A. O udowodnionym działaniu wspomagającym, które mogą być stosowane przez sportowców w pewnych sytuacjach. Zalicza się do nich kofeinę, sok z buraków, napoje izotoniczne, białko serwatkowe, żele i batony

B. Takie, w kwestii których badania naukowe nie są jednoznaczne, na przykład BCAA, beta-alanina

C. O mocno wątpliwym działaniu, które nie przynoszą korzystnych rezultatów

D. Suplementy, których sportowcy powinni się wystrzegać z racji zawartości substancji zabronionych lub możliwości zanieczyszczenia. Tutaj znajdują się m.in. sproszkowany korzeń maca, “boostery” testosteronu, sibutramina, prohormony, efedryna.

Istnieje również opracowana przez Komisję Medyczną Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Centralny Ośrodek Medycyny Sportowej lista substancji, co do których nie istnieją naukowe dowody dotyczące ich korzystnego wpływu na wysiłek fizyczny. Niektóre z nich mają wręcz działanie niekorzystne. Są to m.in. chrom, glutamina, karnityna, koenzym Q, wspomniana już maca, resweratrol, różeniec górski, żeń szeń, witaminy A, C, E, B.

Steroidy anaboliczne

Kiedy słyszymy hasło “doping” chyba najczęściej przychodzą nam do głowy obrazki napakowanych panów z siłowni. To głównie pochodne testosteronu wpływają na rozwój masy mięśniowej. Warto wspomnieć, że stosowanie tej grupy środków wspomagających wpływa wyjątkowo szkodliwie na układ sercowo-naczyniowy powodując m. in. przerost mięśnia sercowego, nadciśnienie tętnicze, przyspieszenie rozwoju miażdżycy czy przerost mięśnia sercowego.

Erytopoetyna (EPO)

Erytropoetyna jest hormonem produkowanym w wątrobie i nerkach, a jej działanie polega na stymulowaniu procesu powstawania krwinek czerwonych w szpiku kostnym. Zwiększenie stężenia hemoglobiny i hematokrytu przekłada się na poprawę zdolności do przenoszenia tlenu, a co za tym idzie wydolności fizycznej. W badaniach na myszach stwierdzono również, że sama EPO ma działanie stymulujące mózg do działania i wysiłku fizycznego.

Hormon wzrostu

Somatotropina jest produkowana przez przysadkę mózgową. Wpływa m.in. na stymulację przyrostu masy ciała oraz wzrastania, zwiększa uwalnianie glikogenu z wątroby. Jako środek stosowany w dopingu głównie ma na celu spowodowanie przyrostu masy mięśniowej.

Efedryna

Zwiększa pobudzenie, zmniejsza uczucie zmęczenia. Pseudoefedryna jest składnikiem wielu popularnych leków dostępnych również bez recepty (znajduje się na liście substancji zakazanych WADA).

Meldonium

Pamiętacie aferę dopingową z udziałem znanej tenisistki Marii Szarapowej? Rosjanka miała przyjmować właśnie meldonium czyli środek poprawiający ukrwienie mięśnia sercowego. Nie ma na ten temat jednoznacznych badań, ale wydaje się, że podobnie jak na serce środek ten może działać na mięśnie szkieletowe poprawiając ich pracę oraz przyspieszając regenerację.

To zaledwie kilka informacji na ten niezmiernie ciekawy temat, ale już gromadzę materiały do kolejnego postu o dopingu – będzie m.in. o astmie i o tym czy sportowcom wolno pić kawę.  

Do następnego! 

Bibliografia:

Mamcarz A., Braksator W. (red) “Kardiologia sportowa w praktyce klinicznej” PZWL Warszawa 2016

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s